Zielono nam

9 czerwca 2020

fot. Ogród Józefa Mehoffera, dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego w Krakowie

Stolica Małopolski to nie tylko zabytki i perły architektury – to także liczne tereny zielone, które są idealnym miejscem relaksu i odpoczynku.

„W dżdżyste dni chodzi się na spacer na Planty [...], a w piękną pogodę na Błonie [...] albo do Lasku Wolskiego. [...] Ostatniej jesieni spacerowałem Plantami i liczyłem wszystkie cienie, które mi towarzyszyły w tej przechadzce. Ale są w Krakowie dla mnie i inne cienie: wiosenne, piękne, ubarwione liśćmi późnego maja. [...] Kto nie był w maju w Krakowie, ten nie wie, co to jest maj. Liście i kwiaty kasztanu powpinane wszędzie w tej starej architekturze działają upajająco” – tak w Podróżach do Polski Jarosław Iwaszkiewicz wspominał swoją wizytę w Krakowie. Ze względu na specyficzne położenie miasto cieszy się różnorodnymi skarbami natury: parkami miejskimi i krajobrazowymi, lasami i ogrodami, łąkami i skwerami. Znajdziemy tu wiele siedlisk rzadkich – w tym pozostających pod ochroną – gatunków roślin i zwierząt. W czasie, kiedy warto być turystą w swoim mieście, przespacerujmy się wspólnie trasami wśród zieleni Starego Miasta i Podgórza, które nie tylko nacieszą nasze oczy spokojem i pięknem, ale i przypomną, że natura zawsze jest bliska sercu Krakowa.

Szlakiem ogrodów

Pierwszą wędrówkę rozpoczniemy od Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego położonego w centrum Krakowa, tuż przy rondzie Mogilskim, dokąd łatwo dojechać komunikacją miejską albo rowerem. Ogród powstał prawie 240 lat temu – w roku 1783. Jego urokliwe, wypełnione śpiewem ptaków alejki biegną wzdłuż kwiatowych rabat i stawów. W szklarniach obejrzymy m.in. rośliny z Alp, Karpat i Kaukazu, a także liczne gatunki palm, roślin mięsożernych, tropikalnych czy biblijnych. Gdy już wypoczniemy wśród kolekcji liczącej ponad 1000 gatunków drzew i krzewów, ruszymy ulicą Kopernika w stronę Starego Miasta: naszym celem są Planty – największy krakowski park miejski.

Zielony pierścień okalający serce Krakowa powstał z początkiem XIX wieku na miejscu zrujnowanych miejskich fortyfikacji i zamulonego koryta fosy, w którym zbierały się nieczystości. Z dawnych umocnień zachowano jedynie Barbakan, Bramę Floriańską, trzy baszty i niewielki fragment murów. W 2. połowie XIX wieku na terenie Plant zaczęły pojawiać się placyki, fontanny, sadzawki, pomniki, altanki czy kioski, w których sprzedawano słodycze i wodę sodową. Spacer po liczącym cztery kilometry długości miejskim parku daje wytchnienie wśród zieleni w samym centrum miasta, a dzięki znajdującym się w jego obrębie lub najbliższym sąsiedztwie zabytkom staje się także swoistą lekcją historii.

Przemierzywszy cały pierścień Plant lub wybrane z jego ogrodów, udamy się na ulicę Krupniczą, gdzie mieści się Dom Józefa Mehoffera. Do dawnego domu artysty, a dziś oddziału Muzeum Narodowego w Krakowie przylega urokliwy zakątek zaprojektowany przez samego malarza w latach 30. XX wieku. Posadzono w nim takie same gatunki roślin, jakie rosły tam za życia Mehoffera, m.in. bzy, jaśminowce, drzewka owocowe, fiołki i konwalie majowe; na klombach i rabatach możemy podziwiać piwonie, bratki, lilie królewskie, a do późnej jesieni także liczne gatunki róż. Nad całością góruje pomnik przyrody – potężny dąb szypułkowy.

Kilka minut stąd, przy ulicy Piłsudskiego mieści się inny piękny ogród, który do dziś zachował pierwotny dziewiętnastowieczny charakter. Na tyłach Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w cieniu ponadstuletnich drzew zobaczymy fragmenty kamiennych rzeźb z gotyckich kościołów i kamienic Krakowa. Pobliski ogród Muzeum Archeologicznego przy ulicy Senackiej bywa miejscem spotkań krakowskich środowisk kultury i nauki oraz przestrzenią dla koncertów i wydarzeń plenerowych.

Nasz spacer zakończymy w ogrodach Zamku Królewskiego na Wawelu. Ta zrekonstruowana na podstawie reliktów przestrzeń dzieli się na tarasy górny i dolny oraz winnice. W części górnej oddano pierwotny klimat ogrodu, o którym przypominają ceglane alejki, patery ornamentowe, łąka kwietna z trejażami (konstrukcje ze słupków podtrzymujące rośliny pnące) czy rabaty kwiatów i ziół. Na tarasie dolnym warto zobaczyć m.in. sad, w którym wzniesiono altankę o kolistym kształcie, oraz geometryczne wzory uformowane z bukszpanów. Winnice stanowią natomiast symboliczne wspomnienie tradycji uprawy winorośli na wzgórzu wawelskim. Ich układ oparto na szesnastowiecznych opisach i ilustrowanych rycinach, a w ich sąsiedztwie rosną lawenda, róże i wiciokrzew.

Podgórska zieleń

Ze Starego Miasta przenosimy się na drugi brzeg Wisły. Trasa tego spaceru biegnie bowiem przez Podgórze, dzielnicę Krakowa, która do 1915 roku była samodzielnym miastem. Miało ono charakter przemysłowy, a jednak – spójrzcie wokół – ile tu zieleni! Wycieczkę rozpoczniemy w parku im. Wojciecha Bednarskiego, który powstał u stóp wapiennego wzgórza Krzemionek, na miejscu istniejącego tu od średniowiecza kamieniołomu. Otwarto go w 1896 roku i do dziś oferuje starannie wyreżyserowaną kompozycję drzew, krzewów i roślinności rosnącej w zacienionych skalnymi ścianami miejscach. Warto wiedzieć, że w 1918 roku w najbliższym sąsiedztwie parku, przy placu Lasoty i w nieistniejących już koszarach na placu Niepodległości, zawiązał się inspirowany przez porucznika Antoniego Stawarza spisek, który doprowadził do bezkrwawego przejęcia miasta z rąk Austriaków. Wydarzenia te można uznać za początek polskiej niepodległości po ponad 100 latach zaborów!

Ulicą Stawarza kierujemy się ku Wzgórzu Lasoty (pod drodze mijamy niezwykłe tęczowe schody na ulicy Tatrzańskiej). To prawdziwa oaza spokoju i zieleni, niegdyś sięgająca aż do widocznego stąd kopca Krakusa, dziś przedzielona aleją Powstańców Śląskich. Na wzgórzu w XII wieku zbudowano niewielki kościółek św. Benedykta, który w fundamentach kryje jeszcze starszą romańską rotundę i palatium. Nieopodal w latach 1853-1856 wzniesiono fort „Św. Benedykt” należący do austriackiej Twierdzy Kraków. Nie można zapomnieć, że w czasie II wojny światowej wzdłuż północnego stoku wzgórza przebiegała granica krakowskiego getta. Z tego powodu stało się ono jednym z plenerów Listy Schindlera (1993) – to stąd filmowy Oskar Schindler i jego przyjaciółka Ingrid przyglądają się likwidacji getta.

Kładką ponad aleją Powstańców Śląskich przeprawiamy się na drugą stronę ruchliwej arterii komunikacyjnej, by dotrzeć do kopca Krakusa. Wokół tej najstarszej w mieście budowli tajemnica goni tajemnicę: kiedy, jak i dlaczego powstał kopiec? Niczego nie wiemy na pewno. Uchodzi on za mogiłę legendarnego władcy i założyciela Krakowa, ale jak było naprawdę? W czasach przedchrześcijańskich był on przypuszczalnie miejscem obchodzonych wiosną słowiańskich zaduszek. Oddawano tu cześć zmarłym i urządzano stypy. Obecnie to ulubiony cel spacerów wielu krakowian – i gwarancja obejrzenia wspaniałej panoramy miasta.

Nieopodal kopca Krakusa znajduje się rozległy teren dawnego niemieckiego nazistowskiego obozu Plaszow. Obóz pracy przymusowej, później przekształcony w obóz koncentracyjny, powstał tam pod koniec 1942 roku. Według różnych źródeł przewinęło się przez niego od 50 000 do 150 000 ludzi. Wśród tych, którzy przeżyli, znaleźli się m.in. pracownicy fabryki Oskara Schindlera (ok. 1100 osób). Obozowej zabudowy dziś już nie ma – tereny KL Plaszow to drzewa i krzewy, łąki, pagórki, alejki. Podczas spaceru wspomnijmy ofiary wojennych okrucieństw, które upamiętnia kilka niewielkich obelisków, a także stojący od strony ulicy Kamieńskiego siedmiometrowy pomnik Ofiar Faszyzmu z przejmującą symboliką wyrwanych serc. (io, js)

Więcej wycieczek po Krakowie znajdziecie na www.krakow.travel.

więcej

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.