Tischner – dobry znak

8 kwietnia 2020

„Człowiek jest takim drzewem, które czuje w sobie dobro i dlatego nie chce złych owoców rodzić”. Te słowa ks. Józefa Tischnera powinny nam towarzyszyć zarówno w dobrych, jak i złych czasach.

W tym roku minie 20 lat od śmierci Józefa Tischnera – księdza, filozofa, publicysty. Wiele publicznych postaci, które cieszyły się za życia popularnością, po takim czasie popada już w mniejsze czy większe zapomnienie. Ale z Tischnerem dzieje się inaczej. Imprezy, którym patronuje, gromadzą setki, a czasem – jak Dni Tischnerowskie w Krakowie – tysiące słuchaczek i słuchaczy. Cytaty z Tischnera krążą w internecie, pojawiają się w wywiadach i artykułach innych publicystów. Widać też, że w ostatnich latach przypłynęła nowa fala jego czytelniczek i czytelników. Wydawnictwo Znak chwali się, że w ciągu ostatniego 2,5 roku sprzedało sto tysięcy egzemplarzy jego książek!
Dlaczego tak się dzieje? Powodów można by wskazywać wiele. Może dzieje się tak dlatego, że Tischner potrafił umiejętnie połączyć w sobie dwa różne wymiary publicznej działalności: myślenie filozoficzne i refleksję nad życiem społecznym z byciem księdzem, który poważnie traktował swoje kapłaństwo. I w obu tych dziedzinach miał zauważalne osiągnięcia – zarówno pełne kościoły, jak i pełne sale wykładowe. Potrafił pisać barwnie i przystępnie, jednocześnie nie spłycając. U dawnych i nowych wielkich myślicieli szukał odpowiedzi na pytania, które zadawała mu współczesna rzeczywistość.
A może powodem jest to, że po prostu wielu ludzi się Tischnerowi zainspirować i ci ludzie postanowili iść za tą inspiracją, spłacając jednocześnie jakiś dług wobec niego. Z takiego poczucia narodziły się wspomniane Dni Tischnerowskie: instytucje, z którymi ksiądz filozof był związany, chciały jakoś odwdzięczyć mu się za to, co dla nich zrobił. Część jego uczniów i słuchaczy skupiła się w Instytucie Myśli Józefa Tischnera, żeby tam kontynuować jego rozważania, ale też zająć się utrwalaniem i popularyzacją tego, co pozostawił. Podobnie stało się ze szkołami, które przyjęły jego imię; wiele z nich to miejsca, w których o patronie dużo się rozmawia i które wiedzę o nim propagują w lokalnych środowiskach. Bardzo pomogli też spadkobiercy – czyli rodzina księdza, otwarta na różne formy działania pod szyldem „Tischner”.
Kluczowe jednak – jak się wydaje – jest to, co na tym szyldzie zostało wypisane. A więc słowa: nadzieja, otwartość, dialog, „wiara szukająca zrozumienia”, „myślenie w pogodzie ducha”. Może najcelniej treść tego „szyldu” ujął przyjaciel Tischnera, filozof Krzysztof Michalski: „Tischner był miłym, zabawnym i mądrym człowiekiem. Ale jego obecność znaczyła też o wiele więcej. Dzięki niej my, szczęśliwcy, co go spotkali, dostawaliśmy dodatkową szansę odkrycia urody życia, słodkiego smaku świata, dzięki niej mogliśmy dostrzec ślad słońca także tam, gdzie spodziewaliśmy się tylko kurzu, błota i brudu. Poczuć dotknięcie dobra, gdy nikt z nas nie mógł się tego spodziewać”.
Tischner stał się dobrym znakiem, pod którym ludzie chcą się gromadzić – i to ludzie o bardzo nieraz różnych poglądach na politykę, życie społeczne czy religię. Gromadzą się, bo czują to „dotknięcie dobra”, bez którego życie staje się nie do zniesienia.
Od czego rozpocząć przygodę z lekturą pism ks. Józefa Tischnera? Wystarczy sięgnąć po jedną z poniższych pozycji:
Etyka solidarności oraz Homo sovieticus – najgłośniejsza książka ks. Tischnera, poświęcona fenomenowi Solidarności, ale też polskiej transformacji po 1989 roku. Autor pisze o etycznym wymiarze zachodzących zjawisk, wskazując, jak ważną rolę odegrały w nich umiejętność dialogu i odwaga ryzykowania w imię wspólnych wartości.
Wędrówki w krainę filozofów – cykl popularnych gawęd poświęconych filozofii wygłoszonych przez ks. Tischnera na antenie Radia Kraków. Lektura pokazująca, w jaki sposób wielcy myśliciele mierzyli się z problematyką prawdy, rozumienia świata czy istnienia zła.
Mądrość ludzi gór – najnowsza książka złożona z tekstów ks. Tischnera: wybór jego homilii, wystąpień i artykułów poświęconych kulturze góralskiej i jej wartościom. Znakomity przewodnik po duszy Podhala, a zarazem uniwersalna opowieść o losie człowieka. (Wojciech Bonowicz)

Wojciech Bonowicz (ur. 1967) – poeta, publicysta. Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego” i miesięcznika „Znak”. Opiekuje się spuścizną po ks. Józefie Tischnerze, jest redaktorem książek złożonych z jego tekstów i autorem biografii Tischner (2001), której nowe, poszerzone wydanie ma się ukazać w tym roku.

fot. Jędrzej Kogut

więcej

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.