Kino dialogu

31 maja 2018

O filmach, ich twórcach i potrzebie bezpośredniej konfrontacji widzów z bohaterami opowiada Krzysztof Gierat, dyrektor Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

Gdyby miał Pan wskazać „the best of...” 58. Krakowskiego Festiwalu Filmowego, to co by to było?

Na pewno wyjątkowym wydarzeniem było majowe spotkanie z Siergiejem Łoźnicą, pierwszym tak młodym laureatem Smoka Smoków. Nagrodę otrzymywali zawsze matuzalemowie, klasycy dokumentu i animacji. Olśniło nas, że Siergiej Łoźnica jest najczęściej nagradzanym filmowcem na naszym festiwalu i w związku z tym postanowiliśmy go zaprosić. To ikona nowego dokumentu, niezwykle oryginalny twórca, który z jednej strony rozwinął podgatunek dokumentu, czyli found footage, a z drugiej wzbogacił gatunek dokumentu obserwacyjnego, cierpliwie podążając z kamerą za rzeczywistością. Myślę też, że takim wyjściem poza nasze filmowe opłotki jest wizyta Etgara Kereta i prezentacja filmu Etgar Keret: Based on a True Story, co będzie – mam nadzieję – początkiem kolejnych wizyt tego izraelskiego pisarza i filmowca. Ciekawym zjawiskiem była rywalizacja w jednym konkursie kilku naszych laureatów z poprzednich lat. Talar Derki, Till Schauder, Zosya Rodkevich, Kaleo La Belle to świetni twórcy, którzy chcą tu wracać, ponieważ Krakowski Festiwal Filmowy jest platformą z jednej strony do konfrontacji z publicznością, z drugiej – ze środowiskiem filmowym, które tu masowo zjeżdża.

Na festiwalu obok twórców filmów dokumentalnych goszczą niejednokrotnie także ich bohaterowie. Czym skutkuje bezpośrednia konfrontacja widzów z postaciami, które widzieli wcześniej na kinowym ekranie?

W tym wypadku mamy do czynienia z autentykiem i możemy skonfrontować ekranowy wizerunek bohatera z rzeczywistością. Możemy zobaczyć, czy twórca stworzył postać na kształt własnej wizji, czy nie skrzywdził bohatera. Pamiętamy przecież ucieczkę Kieślowskiego od dokumentu właśnie z tego powodu. Wspólnie z Grzegorzem Zaricznym, którego film Ostatnia lekcja mogliśmy obejrzeć podczas festiwalu, zastanawialiśmy się, jak reżyser może pokazać wady bohaterów bez ich krzywdzenia. Myślę, że takie spotkania, czy to z Jerzym Maksymiukiem i jego żoną Ewą, czy to z Jerzym Górskim – bohaterem filmu Mistrz świata – są okazją do podjęcia pewnych kwestii niedopowiedzianych w filmie.

Czy prezentowane podczas festiwalu filmy można nazwać barometrem rejestrującym problemy współczesności?

Krakowski Festiwal Filmowy pokazuje filmy dokumentalne, które nie mówią o problemach z pierwszych stron gazet, tylko o ludziach i ich wzajemnych relacjach, filmy, które wchodzą w dialog między sobą, często pokazując różne aspekty tych samych marzeń, przeżyć, doświadczeń, ludzkich ułomności i walki z nimi. Twórcy badają świat rodziny, wzajemnych relacji, czasem trudnych, jak na przykład Lidia Duda, która w filmie Newborn ukazuje młodych ludzi próbujących budować swoje małżeństwo mimo traumatycznych przeżyć z dzieciństwa, czy Rafał Łysak, autor filmu Miłość bezwarunkowa, opowiadający o relacjach z ukochaną babcią, która go wychowała i nagle musi zmierzyć się z tym, że jej wnuk jest homoseksualistą.

Od kilku lat Krakowski Festiwal Filmowy rozbrzmiewa muzyką. Czy ma Pan jakiegoś faworyta wśród muzycznych dokumentów prezentowanych w ramach konkursu DocFilmMusic?

Trudne pytanie, bo to dziesięć najlepszych z najlepszych filmów. Wyróżniłbym film Ryuichi Sakamoto: Coda, który wpisuje się doskonale w to, co jest priorytetem naszego festiwalu: opowieści o ludziach. Oglądamy film o wybitnym kompozytorze, ale i o człowieku, który zmaga się z chorobą, ze słabością, który nie jest herosem, tylko kimś bliskim, kogo można dotknąć, uściskać, przytulić. Mam nadzieję, że kiedyś Robert Piaskowski, dyrektor programowy Krakowskiego Biura Festiwalowego, zaprosi go do Krakowa na Festiwal Muzyki Filmowej i będziemy mogli zrobić to osobiście.

Co jeszcze czeka widzów podczas czerwcowej odsłony festiwalu?

W tym roku przygotowaliśmy się bardzo solidnie do jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości, wysyłając naszego przewodniczącego rady programowej Tadeusza Lubelskiego do Filmoteki, gdzie dokonał niezwykłego odkrycia zespolonych w jeden film dwóch dokumentów: Polonia Restituta z 1928 roku i Sztandar wolności o Józefie Piłsudskim, które z dumą pokażemy 1 czerwca. Projekcję poprzedzi pokaz filmu Marcina Giżyckiego, który z materiałów zrealizowanych w latach 20. XX wieku przez kinoamatora, hrabiego Augusta Zamoyskiego zmontował 30-minutowy film Rzeźbiarz z kamerą. W roli taperów wystąpią szczecińska grupa The Beat Freaks i krakowski SALK. W przerwie między pokazami wzniesiemy toast za Rzeczpospolitą.

Te niepodległościowe akcenty są w tegorocznej edycji bardzo mocne?

W czasie selekcji nie znalazłem filmów, które bezpośrednio odnoszą się do tego momentu w naszej historii. Oczywiście zdarzały się dzieła nawiązujące do przeszłości. Na przykład amnezja matki Anny Konik jest tylko jednym z „bohaterów” filmu Obłoki płyną nad nami, który przede wszystkim opowiada o próbie przywrócenia pamięci zbiorowej przez mieszkańców rodzinnej miejscowości matki reżyserki. Wspomnijmy też obraz Natalii Korynckiej-Gruz Mała zagłada o pacyfikacji lubelskiej wioski podczas okupacji. Tematem jej filmu jest właściwie przenoszenie traumy z pokolenia na pokolenie.

Czym wyróżnia się Krakowski Festiwal Filmowy na tle podobnych imprez?

Siłą naszego festiwalu jest to, że utrzymujemy dwutorowość. Z jednej strony jest to festiwal dla widzów, z którymi możemy podzielić się radością oglądania wybranych przez nas filmów i smakowania ich. Z drugiej strony jest to wydarzenie dla filmowców, producentów, dystrybutorów, którzy nie tylko wypatrują podczas pitchingów nowych produkcji, ale i biorą udział w spotkaniach, warsztatach. Poza tym jesteśmy atrakcyjni zarówno dla polskiego widza, jak i dla zagranicznego gościa. Istotnym elementem jest to, że festiwal ma miejsce właśnie w Krakowie i staramy się być gościnni. Dzięki temu zarówno twórcy, jak i widzowie dobrze się tu czują i chcą do nas wracać.

Rozmawiała Justyna Skalska

Krzysztof Gierat – dyrektor Krakowskiego Festiwalu Filmowego, członek Europejskiej i Polskiej Akademii Filmowej.

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.