Dziedzictwo i atmosfera

3 lipca 2020

Rozmowa z Julienem Hallierem, osiadłym w Krakowie przedsiębiorcą i orędownikiem polsko-francuskiej współpracy.

Karnet: Czy Julien Hallier w Krakowie jest „turystą w swoim mieście”?
Julien Hallier:
Jestem Francuzem, mieszkam i działam zawodowo w Krakowie od 17 lat i mimo że w tym czasie zdążyłem już bardzo dobrze poznać miasto, to wciąż odkrywam nowe miejsca, ciekawe zakątki Krakowa. Sprawia mi to dużą przyjemność i chętnie dzielę się tą wiedzą w mediach społecznościowych ze swoimi znajomymi z Polski i z zagranicy. Mogę więc śmiało powiedzieć, że będąc turystą w swoim mieście, spełniam rolę ambasadora miasta Krakowa.

Jak to się stało, że Kraków stał się pańskim domem?
Wszystko zaczęło się w 2003 roku, kiedy przyjechałem do Krakowa w ramach programu Erasmus na piąty rok studiów na Politechnice Krakowskiej. Poznałem wtedy swoją przyszłą żonę Katarzynę. Na początku dość mało wiedziałem o Polsce, nie znałem też języka. To się bardzo szybko zmieniło dzięki mojej otwartości i dużej chęci poznania kultury, języka i polskich tradycji, jak również ze względu na rozwój zawodowy w branży turystycznej w Krakowie. Prowadzę obecnie własną działalność w turystyce i w kilku innych dziedzinach, na różne sposoby pracując nad polsko-francuską współpracą.

Bretania słynie z pewnej nie tylko językowej odrębności na mapie Francji. Czy odnajduje pan jakieś podobieństwa między swoimi rodzinnymi stronami a Polską?
Na tle Francji Bretania jest jakby osobnym światem, zakorzenionym w swej historii i obyczajowości. Zarówno w Polsce, jak i w Bretanii tradycje i folklor są wciąż żywe i przyciągają odwiedzających, którzy chcą poczuć niezwykłą atmosferę tych destynacji. Osobiście bardzo cenię i lubię tradycje i wydarzenia związane ze świętami wielkanocnymi i Bożego Narodzenia w Polsce.  

Wspominając początki – co najbardziej zaskoczyło pana w Krakowie? A co zachwyciło?
W 2003 roku przyjechałem do Krakowa autobusem z Paryża. Zaskoczyło mnie otoczenie dworca autobusowego w Krakowie, które w owym czasie wyglądało bardzo chaotycznie. Zaskoczyły mnie również krótkie zimowe dni, do których wciąż jest mi się trudno przystosować, oraz ciężka i tłusta kuchnia polska. Zachwyciło mnie natomiast dziedzictwo i bogata oferta kulturalna Krakowa oraz duża życzliwość i gościnność Polaków.

Jakie są dziś pańskie miejsca w Krakowie? Gdzie najchętniej pan wraca?
Stare Podgórze – dzielnica, w której pracuję i mieszkam od ponad 10 lat. Tu, w pobliżu wiślanych bulwarów i parku Bednarskiego, czuję się najlepiej i lubię spędzać wolny czas. Cieszę się, że miałem okazję obserwować dynamiczny rozwój tej historycznej dzielnicy, zwłaszcza po budowie kładki pieszo-rowerowej o. Bernatka. Stare Podgórze stało się tętniącą życiem i chętnie odwiedzaną przez mieszkańców Krakowa dzielnicą. Planty zaś w godzinach porannych są dla mnie szczególnie przyjemnym miejscem do biegania. Lubię spacerować po zabytkowym centrum Krakowa.

Od lat przyciąga pan do Krakowa i Polski grupy francuskojęzycznych turystów. Co budzi ich największe zainteresowanie? Czym stara się ich pan zaskoczyć?
Turyści przyjeżdzający do Krakowa są pozytywnie zaskoczeni naszym miastem, gdyż to, co Kraków ma do zaoferowania, najczęściej przewyższa ich pierwotne oczekiwania i wyobrażenia. Bogate dziedzictwo, różnorodna oferta kulturalna i gastronomiczna, wysoka jakość świadczonych usług turystycznych oraz niepowtarzalna atmosfera sprawiają, że zakochują się w mieście i chcą do niego wrócić. Chętnie prowadzę ich tam, gdzie mogą doświadczyć bliskiego kontaktu z lokalnymi tradycjami i obyczajami lokalnej społeczności – na różnego rodzaju warsztaty: malowanie pisanek wielkanocnych, lepienie pierogów, wypiekanie obwarzanków czy plecenie wianków. Po wizycie w małopolskiej winnicy pewien zachwycony francuski dziennikarz opublikował artykuł, w którym zadał pytanie: „Czy Polska będzie teraz bardziej znana ze swoich win niż wódek?”.

Jest pan miłośnikiem dobrego jedzenia – czy długo się pan zaprzyjaźniał z polską kuchnią? Co poleca pan swoim rodakom w Krakowie?
Kuchnia polska bardzo się zmieniła w perspektywie ostatnich lat, dzisiaj jest nowoczesna, a jednocześnie oparta na dobrych produktach lokalnych. Taką kuchnię bardzo cenię i staram się promować wśród moich klientów odwiedzających Kraków. Francuzi są mile zaskoczeni jakością polskiej kuchni w Krakowie i w Polsce, otwarci na poznanie polskich smaków zarówno w wersji tradycyjnej, jak i nowoczesnej. Cieszę się, że restauracja Bottiglieria 1881 otrzymała pierwszą w Krakowie gwiazdkę Michelin, co jest ogromnym wyróżnieniem. Wielkie brawa dla szefa kuchni Przemysława Klimy!

„Destination Pologne” – to brzmi jak imperatyw... Dlaczego zagraniczny turysta koniecznie powinien odwiedzić Polskę?
Nazwa Destination Pologne odzwierciedla misję naszej firmy, która ma na celu promowanie Krakowa i Polski na rynkach francuskojęzycznych jako atrakcyjnej destynacji do organizowania wyjątkowych wydarzeń firmowych i biznesowych, poznawania bogatego dziedzictwa kulturowego, religijnego i przyrodniczego kraju, uczestnictwa w festiwalach muzycznych o międzynarodowej sławie, aktywnego wypoczynku i pobytów w uzdrowiskach (wellness & spa). Ta praca daje dużo satysfakcji – bo gościnność Polaków, wysokiej jakości lokalna gastronomia oraz tętniące kolorem i żywiołowością folklor i tradycje są prawdziwym magnesem przyciągającym zagranicznych turystów do Polski.

Spójrz na swoje miasto tak, jakbyś je widział po raz pierwszy – taka idea przyświeca kampanii „Bądź turystą w swoim mieście”. Czego krakowianie nie widzą na co dzień w Krakowie – a powinni?
Kraków jest po prostu pięknym miastem, co mieszkańcy nie zawsze dostrzegają w pośpiechu codziennego życia. Warto spojrzeć w górę na przepiękne zabytkowe detale architektoniczne, otworzyć bramy i zajrzeć do podwórek, które kryją w sobie wiele niespodzianek i niesamowitych historii. Powinniśmy doceniać, że mamy szczęście tutaj właśnie mieszkać…

Rozmawiał Grzegorz Słącz

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.