Niesłabnące zainteresowanie

28 lutego 2019

O komiksie, jego ewolucji i różnych odmianach opowiada Artur Wabik, członek zarządu Krakowskiego Stowarzyszenia Komiksowego, jeden z organizatorów Krakowskiego Festiwalu Komiksu (30-31 marca).

Czym właściwie jest komiks? Mówimy o niesamowicie pojemnym gatunku…

Artur Wabik: To prawda. W pojęciu „komiks” mieszczą się różne odmiany przekazu ikono-lingwistycznego, a więc takiego, który posługuje się jednocześnie obrazem i tekstem. Mamy więc z jednej strony poczciwego Koziołka Matołka, którego obrazkowym przygodom towarzyszą rymowanki Kornela Makuszyńskiego, z drugiej zaś superbohaterów z uniwersum Marvela, których losy możemy śledzić równolegle na ekranach kin. Dystynktywną cechą komiksu są dymki, w których umieszczone zostały dialogi i myśli bohaterów – aby jednak skomplikować sprawę nieco bardziej, należy wspomnieć, że występują także komiksy nieme, pozbawione tekstu. Mamy przy tym komiksy dziecięce, edukacyjne, obyczajowe, kryminalne, a nawet erotyczne.

Wbrew powszechnej opinii komiks nie jest wynalazkiem XX wieku, jego korzenie sięgają głębiej. Jakie są początki komiksu nad Wisłą? I jak wygląda to współcześnie – czy w Polsce funkcjonuje komiksowy mainstream w amerykańskim czy frankofońskim rozumieniu?

Pierwsze polskie historyjki obrazkowe, które moglibyśmy określić mianem wczesnych komiksów, ukazywały się w prasie polskojęzycznej już w drugiej połowie XIX wieku. Na ubiegłorocznej wystawie Teraz komiks! prezentowanej w Muzeum Narodowym w Krakowie można było zobaczyć rocznik czasopisma „Kłosy” z 1871 roku, na którego łamach ukazywały się krótkie komiksy Franciszka Kostrzewskiego. Na tym przykładzie widać, że w tamtym czasie komiks rozwijał się w Polsce mniej więcej równolegle do innych krajów europejskich. Dopiero wybuch drugiej wojny światowej i dojście komunistów do władzy spowodowały przerwanie ciągłości tradycji komiksowej w Polsce.

Na festiwal przyjeżdżają komiksowe osobistości z kraju i ze świata. Kogo możemy się spodziewać w tym roku?

Rzeczywiście, w ubiegłych latach oprócz komiksiarzy z Polski gościliśmy także artystów z Belgii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Skandynawii, a nawet Meksyku. Współpracujemy w tym zakresie z instytucjami zajmującymi się promocją kultury poszczególnych krajów w Polsce, takimi jak Delegatura Brukseli i Walonii w Polsce czy Instytut Francuski. W tym roku Krakowski Festiwal Komiksu odwiedzi m.in. Miguel Diaz Vizoso, rysownik serii o przygodach popularnych w Polsce smerfów.  Mamy nadzieję, że poznamy dzięki niemu wszystkie tajemnice niebieskich stworków.

Oczywiście możemy liczyć na bogaty program wydarzeń...

W trakcie festiwalu odbędzie się osiem spotkań autorskich, osiem paneli dyskusyjnych – między innymi na temat teatralnych adaptacji komiksów, tłumaczenia komiksów, komiksowego selfpublishingu i komiksu kobiecego – dziesięć prelekcji tematycznych, a także sesje autografów, pokaz cosplay, pokaz animacji, maraton komiksowy i mnóstwo innych atrakcji. Gwoździem programu będzie wystawa z okazji 60-lecia smerfów, składająca się z kilkudziesięciu wielkoformatowych plansz z bohaterami tego komiksu.

Jak komiks podąża za rzeczywistością?

Od lat doskonale rozwija się w Polsce nurt komiksu reportażowego, a w szczególności zaś jego autobiograficzna odmiana. Co roku czytelnicy dostają nowe pozycje poświęcone znanym postaciom (Dym Marcina Podolca) lub miejscom (Fugazi Music Club tego samego autora), niekiedy w formie wywiadów lub wspomnień. Od czytelników dochodzą nas głosy o niesłabnącym zainteresowaniu tą formą, zaś od twórców – informacje o powstających obecnie nowych albumach. Na festiwalu staramy się oczywiście pokazywać te zjawiska, jak również inne – nie mniej ważne. W ubiegłym roku zorganizowaliśmy burzliwą dyskusję o pierwszym polskim kobiecym komiksie erotycznym – Istocie.

Rozmawiała Barbara Zając

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.