Muzyka z Wysp

24 stycznia 2018

O wyzwaniach, jakie stawia muzyka dawna, pierwszej angielskiej operze i jej autorze oraz barokowych brzmieniach Wysp Brytyjskich mówi John Butt, gość Festiwalu Opera Rara 2018.

Karnet: Wykonywanie muzyki dawnej w zgodzie z praktykami sprzed 200-300 lat to poważne wyzwanie – nigdy nie możemy być pewni słuszności swoich rozwiązań, a doświadczenie sprzed setek lat trudno przecież powtórzyć. Jaka jest Pana recepta na wykonywanie muzyki dawnej?
John Butt:
Można zastosować kilka rozwiązań, w zależności od repertuaru. Jeśli to znane dzieło, warto zastanowić się, co sprawiło, że wykonane po raz pierwszy zabrzmiało świeżo i zaskakująco. Jeśli nam – wykonawcom – uda się odnaleźć to zaskoczenie i zachwyt, być może odczuje je także publiczność. Pamiętajmy też, że liczba czynników historycznych, które trzeba wziąć pod uwagę, jest potencjalnie nieskończona (czy powinniśmy przykładowo rozważać rolę guślarstwa albo handlu wymiennego we wczesnej gospodarce kapitalistycznej?), a zarazem boleśnie ograniczona (nigdy się nie dowiemy, jak dzieło faktycznie brzmiało, czy muzycy grali te same nuty, w tym samym tempie itd.). Dlatego każde wykonanie zgodne z dawnymi praktykami może opierać się na innej konfiguracji najróżniejszych, a przy tym niekompletnych danych historycznych. Krótko mówiąc, musimy zdawać sobie sprawę z tego, co nas ogranicza, ale także budować coś całkiem nowego na bazie pewnego zestawu historycznych informacji.

Podczas finałowego koncertu Festiwalu Opera Rara w wykonaniu Pana i zespołu Dunedin Consort usłyszymy fragmenty The Fairy Queen Henry’ego Purcella oraz Venus and Adonis Johna Blowa. Czego możemy się spodziewać po tym koncercie?
Zarówno Blow, jak i Purcell to kompozytorzy wybitni, których muzyka wyróżnia się niezwykłą świeżością. Muzyka Purcella w The Fairy Queen miała przeplatać się z partiami mówionymi, więc nie ma w sobie tyle ładunku dramatycznego – nie tak została pomyślana. Niemniej w cudowny sposób podkreśla w każdej scenie uczucia i stany emocjonalne. Jeśli powiążemy ze sobą kilka pieśni i tańców, z tych zmieniających się żywych obrazów wyłoni się rodzaj dramatu muzycznego – i to nawet pod nieobecność tekstu. Natomiast muzykę Blowa do pierwszej angielskiej opery cechuje wspaniałe wyczucie narracji i dramaturgii, które w niczym nie zdradza jego stosunkowo niewielkiego doświadczenia jako kompozytora dzieł scenicznych. Jest imponująca, czasem przewrotna, ale zawsze pięknie wyważona.

Nazwisko Purcella jest polskim słuchaczom dość dobrze znane. Natomiast drugi bohater wieczoru to postać mniej rozpoznawalna. Kim był John Blow?
Blow był nauczycielem Purcella, jedną z najbardziej szanowanych postaci w Anglii w epoce restauracji Stuartów. Bardzo poważał młodszego kolegę, oddał mu nawet własne stanowisko [organisty – red.] w Opactwie Westminsterskim (na które zresztą powrócił po przedwczesnej śmierci Purcella). Twórczość Blowa obejmuje głównie angielskie anthems i utwory na instrumenty klawiszowe. Są wśród nich dzieła bardziej i mniej udane, ale wydaje się, że Blow był szczególnie uradowany możliwością napisania opery – podjęcia wyzwania, z którego wywiązał się równie znakomicie jak inni wielcy twórcy tej epoki.

A zatem Venus and Adonis to nie maska czy też semi-opera, jak sugeruje część źródeł, ale faktycznie pierwsza angielska opera?
Chociaż kompozycję być może uzupełniał dodatkowy tekst mówiony, to Venus and Adonis bez wątpienia układa się w kompletny dramat muzyczny. W związku z tym nie może być niczym innym, jak tylko pierwszą angielską operą!

Venus and Adonis to bogactwo emocji: od frywolnej, żartobliwie traktowanej miłości po przejmujący żałobny lament. Komedia miesza się z tragedią… Jak o tych emocjach opowiada Blow?
Blow świetnie opanował język harmoniczny i melodyczny tamtych czasów. Dobrze znał figury muzyczne stosowane we francuskich tańcach, ale także wiedział, jak pisać partie wokalne, by „wycisnąć” jak najwięcej emocji ze zmiany rejestru czy przebiegów chromatycznych. Znajdziemy mnóstwo wcześniejszych przykładów muzyki lamentacyjnej pisanej we francuskim i włoskim stylu – a nimi Blow posługiwał się po mistrzowsku. Reasumując: dobrze znał konwencję i trafnie zaadaptował, a to, co dodał od siebie, zmieniło jego dzieło w prawdziwy klejnot angielskiego dramatu.

W Polsce najczęściej rozbrzmiewa muzyka barokowa z Włoch, Niemiec, nawet Francji – zaś Anglia jest na tej mapie raczej mało obecna. Czy muzyka angielska tamtego okresu ma jakieś swoje wyróżniki, cechy charakterystyczne?
Cóż, w muzyce okresu Restauracji łatwo wychwycić wpływy francuskie, a później – stopniowo rosnące – także wpływy włoskie (nawet przed przybyciem Handla na Wyspy). Jeśli tak na to spojrzeć, muzyka angielska stylistycznie ma wiele wspólnego z głównymi europejskimi nurtami. Jednak twórców żywo interesowały także kompozycje starsze, z późnego renesansu, zwłaszcza odkąd za Republiki Angielskiej została zakazana muzyka kościelna. W cenie była pomysłowość i kompozytorskie triki, takie jak kanon. A do tego jest w smaku tej muzyki osobliwa wyrazistość, tak rytmiczna, jak i melodyczna, która nadaje jej zmienną i zaskakującą ekspresję – chwile pełne żałości sąsiadują z żartobliwymi. Kompozytorzy tacy jak Purcell i Blow uczynili też język angielski zdatnym dla recytatywów i arii – była to podstawa, na której swoje dzieła mógł tworzyć Handel, choć przecież angielski był jego trzecim językiem!

Już wkrótce będziemy ponownie gościć Pana i Pana zespół w Polsce – tym razem na Festiwalu Misteria Paschalia 2018, którego jest Pan dyrektorem-rezydentem. I to będzie kolejna znakomita okazja, by bliżej poznać muzykę z Wysp Brytyjskich. Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała Barbara Skowrońska

John Butt – dyrygent, organista i klawesynista. Jest profesorem w katedrze Gardiner Chair of Music na Uniwersytecie w Glasgow, a także dyrektorem muzycznym zespołu Dunedin Consort.
John Butt i Dunedin Consort wystąpią na Festiwalu Opera Rara 13 lutego – w ich wykonaniu w Teatrze im. J. Słowackiego zabrzmią fragmenty The Fairy Queen Henry’ego Purcella oraz koncertowa wersja opery Venus and Adonis Johna Blowa.

więcej

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.