Tydzień muzycznych olśnień

11 lipca 2016

Muzyka świata, muzyka folkowa, muzyka osadzona w tradycji ma nam wciąż wiele ważnego i pięknego do opowiedzenia. Wciąż jest jednym z najciekawiej rozwijających się nurtów muzycznych. Zakończony w niedzielny wieczór festiwal Etno Kraków Rozstaje 2016 potwierdził, że jest jednym z najważniejszych wydarzeń na krajowej scenie muzyki folkowej, czy world music. Potwierdziły to niezwykłe festiwalowe koncerty m.in. Buiki, A Filetty, Twelfth Day, Joanny Słowińskiej, InFidelis, tria Sefardix i wielu innych wykonawców.

Co decyduje o takiej opinii? Zarówno wysoki poziom artystyczny poszczególnych występów, jak też spójny, przemyślany program koncertów i warsztatów – program atrakcyjny jednocześnie dla znawców, czy koneserów muzyki etno, jak i dla szerokiej publiczności. Wreszcie, również pozostałe kwestie organizacyjne, jak na przykład lokalizacja poszczególnych koncertów i odpowiednie dopasowanie festiwalowych scen do proponowanej muzyki. To właśnie te czynniki pozwalają wystawić imprezie jak najwyższą notę.

Wielką atrakcją dla publiczności były oczywiście występy – często premierowe w Polsce – zagranicznych wykonawców: od gwiazd światowych scen po artystów mniej znanych szerszemu kręgowi odbiorców. Wykonawców, którzy oferują oryginalne, nowe dla słuchaczy własne widzenie świata. Podobnie jest jednak i z polskimi artystami, których twórczość często pozostaje niesłusznie mało znana publiczności. Również dlatego festiwal EtnoKraków/Rozstaje 2016 jest szczególną okazją do spotkania z muzyką nieoczywistą, często odkrywczą, zachwycającą.

Najbardziej spektakularnym wydarzeniem tegorocznego festiwalu był koncert Buiki –niekwestionowanej międzynarodowej gwiazdy nurtu world music, łączącej flamenco z elementami muzyki afrykańskiej i wieloma innymi stylami. Na dużej, plenerowej scenie prezentowały się, budząc euforię odbiorców, inne zespoły o międzynarodowej renomie: wulkan energii – Włosi z formacji Kalàscima, Jojo Abot z grupą i bodaj najgoręcej przyjęta: Mokoomba z Zimbabwe.

Wspaniałe wrażenia pozostawiło też za sobą wielu wykonawców zagranicznej sceny etno, którzy występowali w kościele św. Katarzyny. Znakomity, pełen niuansów, subtelności i duchowych uniesień koncert dali klasycy europejskiej muzyki z wybitnego korsykańskiego zespołu A Filetta. Ale przecież równie zachwycająco wypadł występ młodych Szkotek z duetu Twelfth Day. Festiwalowej publiczności bardzo podobał się, także kastylijski zespół El Naán i prezentujący po mistrzowsku gruzińską tradycję członkowie formacji Iberi.

Znakomicie brzmiały klubowe koncerty tak odmienne w geograficznych odniesieniach, jak i w estetycznych wyborach twórców i nastrojach, które budziła ich twórczość: od eterycznej wyrafinowanej Gulazy, poprzez dynamiczne energetyczne granie Trad.Attack! po wieloznaczną formułę międzynarodowego kwartetu Sans.

Festiwal był bogatą i różnorodną prezentacją polskiej sceny muzycznej - folkowej, etnicznej, tej, która inspiruje się twórczością ludową, wiejska, tradycyjną. Spektakularnym, bo plenerowym i międzynarodowym wydarzeniem był koncert polsko-ukraińskiej formacji DagaDana na Placu Wolnica; Wiele emocji wzbudził gorąco przyjęty, premierowy koncert Polesie Joanny Słowińskiej z zespołem, prowadzony od strony muzycznej i aranżacyjnej przez jej syna - Stanisława. Kwartet Macieja Fortuny w brawurowy sposób wykonał muzykę z tegorocznej płyty Zośka. Ważnym przykładem porywającego muzykowania wyrastającego z jazzowej świadomości, z jazzowego postrzegania muzycznej materii był piękny koncert tria Sefardix, czyli Bartłomieja i Marcina Olesiów oraz Jorgosa Skoliasa.

Klubowy koncert zagrał jeden z klasyków polskiego foku Jacek Hałas. Niezapomniane wrażenia zostawiły znów członkinie duetu InFidelis - jednej z najoryginalniejszych dziś młodych grup na polskiej scenie muzycznej. Zabrzmiała Kujawska Atlantyda Justyny Piernik, Zdzisława Piernika i zaproszonych przez nich gości.  Zagrał wreszcie również laureat grand prix tegorocznego festiwalu Nowa Tradycja – Gęsty Kożuch Kurzu. Ostatnim, niedzielnym koncertem festiwal zamknął Warszawski Sekstet Sentymentalny w klubie Strefa przy ul. Św. Tomasza 31. W świetnym wykonaniu Gabrieli Mościckiej i jej zespołu zabrzmiały czarujące tanga, sentymentalne walczyki i energetyczne polki z repertuaru Adama Astona, Wiery Gran, Mieczysława Fogga, a także inspirowane aurą dwudziestolecia międzywojennego współczesne, liryczne kompozycje Adama Struga. Na parkiecie, podobnie jak poprzedzającego wieczoru, nie zabrakło festiwalowych tancerzy w każdym wieku.

Festiwal potwierdził starą prawdę, że w różnorodności siła, że otwartość na inne style, inne języki muzyczne, odrębne kultury – wzbogaca krajobraz muzyczny, wyobraźnię muzyków i świadomość słuchaczy.

więcej

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.