Inwestujemy w przyszłość

2 listopada 2020

O platformie PLAY KRAKÓW opowiada Izabela Błaszczyk – dyrektor KBF.

Karnet: Dla kogo jest PLAY KRAKÓW?
Izabela Błaszczyk:
W dobie pandemii, kiedy wszyscy poszukiwaliśmy możliwości zregenerowania naszego układu nerwowego, internet zasypał nas ogromną liczbą wydarzeń kulturalnych, różnej zresztą jakości. To był dobry moment, żeby zrobić technologiczny krok do przodu, a przy tym pomóc odbiorcy odnaleźć się w tej rzeczywistości. Platformę PLAY KRAKÓW tworzymy dla tych, którzy szczególnie w okresie wyobcowania, w jakie wpędziła nas pandemia, przekonali się, że bez wydarzeń kulturalnych nie mogą normalnie funkcjonować, że kochają kulturę i nie mogą bez niej żyć. Ale też dla wszystkich, którzy odpowiednią kampanią pozwolą się zachęcić do skorzystania z oferty Krakowa. To pierwsza taka platforma VOD w Polsce oferująca to, co najlepsze w życiu kulturalnym miasta.

Jak na ofertę współpracy ze strony KBF, operatora platformy, reagują potencjalni partnerzy – instytucje, organizatorzy wydarzeń?
Pomysł takiego narzędzia wyszedł od Prezydenta Miasta Krakowa, my podjęliśmy się jego realizacji i zaprosiliśmy do współpracy rozmaite podmioty – instytucje, organizacje pozarządowe, prywatne agencje – prowadzące działalność kulturalną. Pełnimy wobec wszystkich partnerów rolę wręcz służebną: ta platforma jest dla nas wszystkich. Początkowo organizatorzy wydarzeń podchodzili do naszej propozycji współpracy z ostrożnością. Była to – i ciągle jest – zupełna nowość, trzeba też pamiętać, że większość z nich do tej pory nie produkowała treści pod format telewizyjny, co wiąże się np. z bardziej skomplikowanym procesem pozyskiwania praw autorskich. Cieszę się, że teraz, miesiąc po starcie platformy, gdy dyrektorzy i pracownicy tych instytucji i organizacji mogli zobaczyć, jak to wszystko działa, planują już intensywnie swoje wydarzenia pod kątem ich emisji na PLAY KRAKÓW. Prowadzimy naprawdę wiele rozmów dotyczących współpracy i współprodukcji.

Co się zmieniło?
Okazało się, że PLAY KRAKÓW to profesjonalne narzędzie, które właściwie używane nikomu nie zabierze odbiorców, a wręcz przeciwnie: doprowadzi do poszerzenia ich grona. Nasi partnerzy dostrzegli też szansę na wypromowanie samej instytucji, pokazanie zdolności realizacyjnych – poprzez możliwość zaprezentowania wybranej części programu można zachęcić publiczność do uczestnictwa w całości. Nie myślę tu wcale tylko o koncertach, ale także o ofercie teatrów, muzeów, organizatorów spotkań choćby literackich, wszystkich podmiotów i osób tworzących treści interesujące z punktu widzenia odbiorcy kultury. Zresztą zainteresowanie okazali również organizatorzy kongresów i konferencji, a także imprez biznesowych, którzy widzą w platformie nowy kanał dotarcia do odbiorców oraz wirtualną bibliotekę z zapisem ich wydarzenia. Pierwsze rozmowy z przedstawicielami tego sektora już trwają.

Jak PLAY KRAKÓW może wpłynąć na poszerzenie grupy odbiorców?
Pamiętajmy, że PLAY KRAKÓW to platforma nie tylko ogólnopolska, ale i globalna: coraz więcej naszych wydarzeń będzie dostępnych z dowolnego miejsca na świecie. Wyobrażam też sobie, że ci, którzy uczestniczyli w zarejestrowanym koncercie czy spektaklu, zechcą do niego wrócić i przeżyć go na nowo, podzielić się z kimś bliskim swoimi emocjami albo wrócić do szczegółu, który być może im umknął.
Mnie pandemia pozwoliła w dość dobitny sposób zrozumieć, jak czuje się osoba niepełnosprawna: nie z własnej przecież woli nie mogłam uczestniczyć w wydarzeniach, wybrać się do teatru czy sali koncertowej; zupełnie tak, jakbym siedziała bezradna u stóp schodów w wózku inwalidzkim. PLAY KRAKÓW to oferta także dla tych odbiorców, których być może mimo wszelkich udogodnień nie będziemy mogli gościć osobiście na wydarzeniu; a przecież nie można mieć najmniejszych wątpliwości co do ich potrzeb kulturalnych.

Jakie reakcje wywołało uruchomienie platformy?
Startowaliśmy 15 września z blisko 70 wydarzeniami; w ciągu pierwszych czterech tygodni liczba użytkowników zbliżyła się do tysiąca. Oceniam te liczby z umiarkowanym optymizmem, pamiętając też o tym, że działamy w realiach organizacyjnych pandemii i z niewygórowanym budżetem. Chcemy krok po kroku zdobywać wiernych odbiorców i jestem pewna, że z miesiąca na miesiąc liczba subskrybentów będzie rosła. Dobrym krokiem była niedopowiedziana kampania promocyjna, która pojawiła się w mediach społecznościowych czy choćby na okładce „Karnetu”. Kultura – czy raczej jej personifikacja – mówiąca „jestem bliżej, niż myślisz” i „zaproś mnie do domu” intryguje, pozwala na zbudowanie relacji.
Jestem zbudowana reakcją dziennikarzy czy liderów opinii w social mediach – generalnie bardzo przychylnie komentujących pojawienie się PLAY KRAKÓW – oraz wdzięczna za zrozumienie i przychylność tym, od których zależą decyzje budżetowe: prezydentowi i radnym Krakowa. Kultura niewątpliwie bardzo ucierpiała w wyniku pandemii, a to z kolei wytworzyło pewnego rodzaju wspólnotę myślenia, pozytywnego oceniania przedsięwzięć, które mogą jej pomóc.

Na PLAY KRAKÓW można umieścić nie tylko poszczególny koncert czy spektakl, ale wręcz rozegrać cały festiwal online – myślę tu o Sacrum Profanum.
W KBF od początku wierzyliśmy w możliwości tej platformy, w to, że inwestujemy w przyszłość. Sacrum Profanum to świetny przykład: kurator festiwalu Krzysztof Pietraszewski postanowił przekuć ograniczenia czasu pandemii w przemyślany program wykorzystujący pełne spektrum możliwości, jakie daje platforma… Bardzo wiele zależy od dyrektorów programowych czy artystycznych: muszą wziąć pod uwagę więcej czynników, pomyśleć o swoim wydarzeniu w kategoriach zapisanego obrazu i dźwięku, utrzymania uwagi odbiorcy przed ekranem. Dla mnie szczególnie ważne jest, żeby każde wydarzenie, które tu będzie można obejrzeć za darmo lub po wykupieniu dostępu, było wysokiej jakości zarówno pod względem programowym, jak i produkcyjno-realizacyjnym: musi być po prostu atrakcyjne, żeby nasi wspólni widzowie chcieli do nas wracać.

Pojawiają się pierwsze wydarzenia powstałe głównie z myślą o PLAY KRAKÓW – tak było w przypadku koncertu Życia mała garść pamięci Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego.
Rozmawiamy przed premierą nagrania na PLAY KRAKÓW, ale biorąc pod uwagę świetny program i jego wartość emocjonalną, gwiazdorską obsadę i sprawdzonych realizatorów, jestem pewna, że ten koncert wypadnie co najmniej tak dobrze, jak go odebrałam w dniu rejestracji. Całość zrealizowano z udziałem 500-osobowej publiczności – to 25% pojemności widowni w Sali Audytoryjnej Centrum Kongresowego ICE Kraków – więc ma absolutnie wymiar nagrania live. Takich wydarzeń będzie na pewno więcej, i to jeszcze w tym roku.
Pamiętajmy, że to jest również wsparcie dla branży – bardzo dotkniętej pandemią. Dzięki PLAY KRAKÓW możemy zorganizować i nagrać wydarzenie, zapłacić artystom i wszystkim zaangażowanym w realizację, także w sytuacji, gdy nie możemy organizować widowni i sprzedawać biletów. To wsparcie jest im wszystkim potrzebne – tak bardzo, jak nam są potrzebne efekty ich pracy. Pomagamy sobie nawzajem.

Rozmawiał Grzegorz Słącz

udostępnij

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.