Happy birthday, Mr Telemann

Muzyka klasyczna

Moje wydarzenia

Dodaj ulubione wydarzenia do sekcji moje wydarzenia, aby zawsze mieć je pod ręką.

  • piątek, 12 marca 2021, 19:30

To będą piękne urodziny – z Capellą Cracoviensis!

Capella Cracoviensis na historycznych instrumentach
Zofia Wojniakiewicz, Robert Bachara, Maciej Czepielowski, Jadwiga Czepielowska – skrzypce I
Agnieszka Świątkowska, Tomasz Góra, Beata Nawrocka – skrzypce II
Mariusz Grochowski, Jacek Dumanowski, Teresa Wydrzyńska – altówka
Konrad Górka – wiolonczela
Michał Bylina – kontrabas
Marian Magiera, Paweł Gajewski – trąbki
Tomasz Sobaniec – kotły
Marek Toporowski – klawesyn, dyrygent

Georg Philipp Telemann:
Uwertura-suita D-dur TWV55:D17
Uwertura-suita D-dur TWV 55:D6
Uwertura-suita „Don Quixotte” TWV55:G10
Uwertura „Les Nations modernes et anciens” TWV55:G4
Uwertura-suita D-dur TWV55:D18

Georg Philipp Telemann, długo niedoceniany, a przecież znakomity twórca, żył w czasach Johanna Sebastiana Bacha i Georga Friedricha Haendla, a więc w okresie rozkwitu sztuki barokowej. Podobnie, jak jego wielcy koledzy (znał się z Bachem i Haendlem osobiście), był bardzo aktywny, choć swoją płodnością  artystyczną pozostawiał ich daleko w tyle. Haendel mawiał nawet o Telemannie, że jest on „człowiekiem, który potrafi napisać motet na cztery głosy w krótszym czasie, niż większość ludzi byłaby w stanie napisać list”. Obaj kompozytorzy zetknęli się ze sobą w 1705 roku w Hamburgu, a przyjaźń między nimi przetrwała do końca życia Haendla (1759). Ich korespondencja jest bardzo interesującym materiałem źródłowym do badań kultury muzycznej późnego baroku. Obaj bardzo cenili nawzajem swój talent, w ich muzyce widać wyraźnie wzajemne zapożyczenia, które w tym wypadku są wyrazem okazania szacunku. Telemann znał również Bacha, gdyż w późnych latach trzydziestych wizytował Lipsk, gdzie założył Towarzystwo Telemanna (Telemanns Gesellschaft) organizujące cotygodniowe koncerty. Należeli do niego wszyscy  kompozytorzy z Lipska i wielu z innych miast Niemiec.
W życiorysie kompozytora można odnaleźć również i polski wątek. W latach 1704 – 1708 Telemann przebywał jako muzyk nadworny i kapelmistrz na dworze hr. Promnitza, dworzanina Augusta II Mocnego (króla polskiego i elektora saskiego) w Żarach (w tamtych czasach Sorau). W miesiącach letnich bywał natomiast częstym gościem we wspaniałym pałacu w śląskiej Pszczynie (wówczas Pleß). Dwór hrabiego Promnitza uchodził za jeden z najświetniejszych sasko-polskich dworów magnackich, gościły tam włoskie i francuskie zespoły operowo – baletowe, poza tym Promnitz utrzymywał stałą kapelę, składającą się z muzyków polskich, czeskich i niemieckich. Kompozytor podczas pobytu w Żarach i Pszczynie, a potem w trakcie podróży po Polsce (Kraków, Warszawa) zetknął się z naszą muzyką, zarówno taneczną dworską, jak i ludową. Stąd polskie wątki, obecne w tytułach i motywach Sonat skrzypcowych, Suity polskiej i wielu innych.
U współczesnych Telemann zyskał uznanie nie tylko jako kompozytor, lecz także jako organista i kapelmistrz. Jest uważany za najbardziej płodnego kompozytora w historii muzyki, mimo iż był praktycznie samoukiem. Napisał ponad 3000 utworów, często znacznych rozmiarów, wśród nich ok. 600 uwertur, koncerty, około 1000 suit orkiestrowych, 60 oper, 15 mszy, 12 całorocznych cyklów kantat kościelnych, 46 pasji, 35 oratoriów, utwory klawesynowe, sonaty solowe i triowe, fantazje i szereg innych. Niestety wiele z nich zaginęło, przede wszystkim w okresie II wojny światowej. Telemann miał ponoć stwierdzić kiedyś, że dobrze wie, iż skomponował niektóre dzieła po kilka razy, ale nie był w stanie  zapanować nad twórczym imperatywem oraz własną ogromną spuścizną artystyczną.
Jego muzyka była niezwykle popularna za jego życia i jeszcze przez kilkadziesiąt lat po śmierci, jednak w pierwszych dekadach XIX w. była już wykonywana dużo rzadziej. Ponowne zainteresowanie muzyką Telemanna datuje się na pierwsze dekady XX w., a kulminacją było wydanie jego dzieł, realizowane przez słynny dom wydawniczy Bärenreiter w latach 50. Współcześni melomani doceniają inwencję kompozytora, jego muzyka – oryginalna, choć czasem przewidywalna, ciekawa harmonia, wyrazista melodyka i potoczystość lub pastoralność – zawiera cechy, które stały się pożądane przez słuchaczy w latach powojennych i do tej pory stanowią o jej  popularności. Łatwość komponowania i szczególna zdolność układania muzyki w formę dźwiękowej wypowiedzi zdeterminowała kształt wielu instrumentalnych utworów kompozytora. Warto w ten właśnie sposób spojrzeć na przeurocze utwory ze zbioru zatytułowanego Tafelmusik, którego liczne fragmenty łudząco przypominają mniej lub bardziej grzeczną konwersację, z zachowaniem wszelkich zasad dobrego zachowania. Można zatem popuścić wodze fantazji i zatopić się w rozważaniach, o czym to „rozmawiają” – przez dźwięki – instrumenty...

24 marca 2021 roku obchodzimy 340 urodziny kompozytora.
Maciej Jabłoński

udostępnij

więcej

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.