Musica – ars amanda: Mozaiki muzyczne

Muzyka klasyczna

Moje wydarzenia

Dodaj ulubione wydarzenia do sekcji moje wydarzenia, aby zawsze mieć je pod ręką.

  • czwartek, 28 stycznia 2021, 18:00

Filharmonia Krakowska zaprasza na edukacyjny cykl koncertów symfonicznych Musica – ars amanda, na których mile widziana będzie nie tylko młodzież szkół ponadpodstawowych, ale też starsi melomani, którzy poprzez słuchanie prelekcji i zapoznawanie się z wydawnictwami i felietonami na stronie internetowej Filharmonii Krakowskiej pragną poszerzyć swą dotychczasową wiedzę muzyczną.
Koncert na kanale YouTube Filharmonii Krakowskiej

28 stycznia 2021, 18.00
Muzyczne mozaiki – Barwy inspiracji

Magdalena Di Blasi – flet
Orkiestra Filharmonii Krakowskiej
Tomasz Chmiel – dyrygent

Grażyna Bacewicz Divertimento na orkiestrę smyczkową
Henryk Mikołaj Górecki Trzy utwory w dawnym stylu
Tadeusz Baird Colas Breugnon suita w dawnym stylu na orkiestrę smyczkową z fletem
Wojciech Kilar Orawa 

Do tej pory koncerty z cyklu Musica – ars amanda prezentowały głównie repertuar symfoniczny, jednak obecna sytuacja epidemiologiczna skłoniła nas do przewertowania teki z partyturami na nieco mniejsze zespoły. Z wielką radością i przyjemnością zaprezentujemy Wam, Drodzy Melomani, wyniki naszych poszukiwań. Podczas 7 koncertów tego sezonu spotkamy się z muzyką bardzo różnorodną pod względem stylistycznym i obsadowym, pochodzącą z różnych epok, jednak ze wspólnym mianownikiem w postaci małego zespołu orkiestrowego lub chóralnego. Utwory, które usłyszymy, nieczęsto można znaleźć w programach filharmonii, tym bardziej więc cieszymy się mogąc zaprezentować Wam nasze Mozaiki muzyczne.
Na pierwszą z nich złożyły się dzieła zainspirowane muzyką dawną bądź ludową, stworzone przez polskich kompozytorów działających po II wojnie światowej. Mimo wielu pozornych podobieństw, u źródeł każdego z utworów leży jednak inna historia i należy je odczytywać w innym kontekście. Dwa z nich: Colas Breugnon Bairda (1951) i Divertimento Grażyny Bacewicz (1965) zaliczają się do nurtu zwanego neoklasycyzmem. Jego główną cechą było szeroko pojęte nawiązanie do tradycji muzycznej m.in. poprzez stosowanie klasycznych form, przejrzystą konstrukcję czy odniesienia do systemu dur-moll. Nierzadkie były również bardziej bezpośrednie odwołania w postaci cytatów melodycznych czy swego rodzaju parodii stylistycznych.
Neoklasycyzm swoje największe sukcesy święcił w I połowie XX wieku, a jego najważniejszą przedstawicielką na gruncie polskim była Grażyna Bacewicz. Większość jej utworów w tym stylu powstało przed wojną, jednak napisane w latach 60. Divertimento, dzięki swojej lekkości, klarownej formie, a także subtelnemu poczuciu humoru, wyraźnie nawiązuje do wcześniejszej, neoklasycznej twórczości kompozytorki. Jednocześnie jednak zastosowane w tym utworze środki techniczne, pomysły fakturalne, artykulacyjne i brzmieniowe przypominają, że lata 60. to w Polsce czas awangardy i narodzin skupionego na czystym brzmieniu sonoryzmu.
Inny rodzaj neoklasycyzmu reprezentuje twórczość Tadeusza Bairda. Zafascynowany tradycją i historią kompozytor w swoich neoklasycznych dziełach często wykorzystywał nie tylko dawne formy i struktury, ale również melodie. W suicie Colas Breugnon, powstałej na bazie muzyki napisanej do słuchowiska radiowego wykorzystał on autentyczne jednogłosowe melodie z XVI wieku (w cz. III i V), a także skomponował nowe tematy nawiązujące do wzorców barokowych i klasycznych (cz. I, VI) oraz romantycznych (cz. II, IV).
Górecki i Kilar to pokolenie twórców, dla których neoklasycyzm był już tylko kartką z historii. W latach 60. należeli oni do grupy kompozytorów tworzących awangardowe, bardzo radykalne i szokujące brzmieniem dzieła sonorystyczne. Trzy utwory w dawnym stylu (1963) napisał Górecki w samym środku owego okresu buntu wobec tradycji. Ten niezwykły cykl miniatur opartych na tematach zaczerpniętych z renesansowych pieśni powstał na prośbę Tadeusza Ochlewskiego, ówczesnego dyrektora Polskiego Wydawnictwa Muzycznego, który podobno zarzucał kompozytorowi, że w jego utworach nie ma melodii. Co ciekawe, Trzy utwory… zostały napisane jako dzieło marginalne (kompozytor nie nadał mu nawet numeru opus), a jednak okazały się zwiastunem nowego, indywidualnego stylu kompozytora, który narodził się w latach 70., a którego głównymi cechami były uproszczenie języka muzycznego i…. powrót do tradycji.
Podobną drogę od awangardy do stylu zwanego przez niektórych polskim minimalizmem przeszedł Wojciech Kilar, a przełomem w jego twórczości był słynny Krzesany z 1974 roku. Zapoczątkował on cykl „tatrzańskich” dzieł, którego zwieńczeniem jest Orawa (1986). Ten 10-minutowy utwór na 15 instrumentów smyczkowych, czy, jak mawiał kompozytor, „podwójną kapelę góralską”, od razu stał się absolutnym przebojem. Doczekał się wielu opracowań i do dziś – oprócz muzyki filmowej –  jest jednym z najczęściej wykonywanych utworów Kilara.
Barbara Kalicińska                          

Czy wiesz że…

Colas Breugnon jest bodaj najpopularniejszym utworem Tadeusza Bairda. Suita ze względu na swoje powodzenie została niegdyś przez dyrygenta Andrzeja Markowskiego żartobliwie przemianowana na Coca-Cola Breugnon. W opinii specjalistów jest to świetny utwór z marginalnego nurtu twórczości kompozytora.

Orawa jest jedynym utworem Kilara, z którego był on w pełni zadowolony. Sam mówił, że nie zmieniłby w nim ani jednej nuty. Tego samego zdania musieli być obecni podczas premiery dzieła w Zakopanem górale, którzy po wykonaniu nałożyli na głowę zaskoczonego kompozytora góralski kapelusz.

Grażyna Bacewicz w swoich czasach była ewenementem w męskim świecie kompozytorów. W wielu recenzjach przebija swego rodzaju zdziwienie czy niedowierzanie, że kobieta może pisać muzykę „dorównującą” dziełom mężczyzn. Artystka otrzymywała niekiedy nawet listy z nagłówkiem: „Dear Mister Bacewicz” lub „Cher Monsieur Grażyna Bacewicz”.

udostępnij

więcej

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.