Unsound Festival 2016

Festiwale

Moje wydarzenia

Dodaj ulubione wydarzenia do sekcji moje wydarzenia, aby zawsze mieć je pod ręką.

  • niedziela, 16 października 2016 - niedziela, 23 października 2016

Podróż w nieznane

2016 to dla Unsoundu rok podróży po świecie w ramach projektu Dislocation, który jest również motywem przewodnim krakowskiej edycji festiwalu (16-23 października).

„Nie mam nic przeciwko centrum, ale bardziej pociągają mnie peryferie. Już teraz środek kontynentu staje się coraz bardziej zunifikowany... Myślę, że już niebawem będziemy podróżować na peryferie, na granice kontynentu, do krain, gdzie wysiadują stare kobiety w chustkach” – pisał Andrzej Stasiuk w Nie ma ekspresów przy żółtych drogach. Z tego samego założenia, co urodzony w Warszawie, a od lat mieszkający w prowincjonalnym Beskidzie Niskim autor, wychodzą chyba organizatorzy Unsoundu. W tym roku odwiedzili więc m.in.: Batumi, Biszkek, Władywostok i Duszanbe. „W kolejnych latach planujemy dalej zgłębiać Rosję, wrócić na Ukrainę czy wybrać się do Armenii i Kazachstanu” – mówi Łukasz Warna-Wiesławski, rzecznik prasowy festiwalu.

Wschód jest pełen słońca

Te wojaże przyniosły wymierny efekt nie tylko w postaci zorganizowanych na wschodnich rubieżach minifestiwali, ale i specjalnych projektów nawiązujących do specyfiki danego miejsca. Kirgistan? Gdzie to w ogóle jest? Tak reaguje większość. Z wizyty w kraju, w którym ponad trzy czwarte terytorium zajmują góry, zawiązała się współpraca pomiędzy Moritzem von Oswaldem i lokalną grupą Ordo Sakhna. Elektroniczne brzmienie w połączeniu z lokalną, ludową muzyką? Brzmi ciekawie. Tutaj także powstał inny ponadgraniczny projekt Gletschermusik. Robert Lippok z Niemiec i Askat Jetigen z Kirgistanu, a także artysta wizualny Lillevan połączyli nagrania terenowe topniejących lodowców w Azji Centralnej z muzyką elektroniczną oraz tradycyjnym kirgiskim instrumentarium i pieśniami.

Z Tadżykistanu pochodzi z kolei zespół Samo podtrzymujący tradycje muzyczne wiosek w górach Pamir. Działająca od 10 lat grupa z Duszanbe podtrzymuje przy życiu takie gatunki jak falak (muzyka pogrzebowa), darguilik (pieśni lamentacyjne) i lalaik (kołysanki). Wystąpią razem z rodzimą Starą Rzeką, jak i samodzielnie.

Na krańcach imperium

Najdłuższa na świecie, przekracza osiem stref czasowych, całkowicie zelektryfikowana, a jej główny szlak kończy bieg we Władywostoku. Zainspirowany podróżą koleją transsyberyjską brytyjski artysta Helm oraz moskiewski twórca Moa Pillar i grecki kolektyw Embassy For The Displaced wspólnie stworzyli audiowizualny projekt Inner Space: Siberia, do którego nagrania powstawały w okolicach Nowosybirska i gór Ałtaj.

Południowe obrzeża zachodniej Syberii należą do Kazachstanu, skąd pochodzi Nazira, DJ-ka, kolekcjonerka winyli i promotorka tamtejszej sceny klubowej. W Krakowie wystąpi wspólnie z naszą Olivią, jedną z najważniejszych postaci nocnego życia w Krakowie.

Podróż w głąb siebie

Można też myśleć o Dislocation na inne sposoby. Wyzwolenie z ciała. Zdelokalizowane punkty spotkań między – zdawałoby się – odległymi światami eksperymentalnego dance popu i polskich tańców ludowych czy świata orkiestralnego i podziemia muzyki industrialnej. Zapraszamy do ekscytującej wyprawy, w której poprzez muzykę można zajrzeć w głąb siebie i odwiedzić odległe zakamarki duszy.

Mający polskie korzenie i uczący się od dziecka naszego folkloru Felicita stworzy hipnotyczne widowisko multimedialne do spółki z Zespołem Pieśni i Tańca „Śląsk”. Tradycyjna choreografia, barwne stroje zestawione z enigmatycznymi dźwiękami młodego, brytyjskiego producenta – to może być bajeczny wieczór!

Natomiast Body Sculptures to duńsko-szwedzka supergrupa łącząca w swojej twórczości wstrząsające, a jednocześnie piękne dźwięki z obrzeży industrialnego ambientu. Podczas wyjątkowego występu na Unsoundzie dołączy do nich niezawodna Sinfonietta Cracovia pod batutą Ilana Volkova, uznanego izraelskiego dyrygenta i kuratora festiwalu Tectonics.

Echa eskapady

Idea Brexitu jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się niemożliwa. Choć organizatorzy Unsoundu niektórych odczytań słowa Dislocation na pewno się nie spodziewali, na unijny kryzys odpowiedzieli na swój sposób. Wiele wydarzeń krakowskiej odsłony festiwalu poświęcono artystom brytyjskim, zamawiając od nich specjalne projekty i premiery, a także podkreślając silny związek między Polską a Wyspami, zarówno jeśli chodzi o artystów, jak i publiczność. Premierowe materiały zaprezentują Forest Swords i Demdike Stare. Ten pierwszy to projekt Matthew Barnesa łączącego dotychczas w swej twórczości dub, gitarę à la Ennio Morricone i mistyczny klimat angielskich wsi. Druga nazwa związana jest zaś z brytyjskim duetem mocno utożsamianym z festiwalem – debiutowali na Unsoundzie świetnie przyjętym występem podczas edycji Horror 2010. JD Twitch zagra set poświęcony przedwcześnie zmarłemu, kontrowersyjnemu Muslimgauze’owi, angielskiemu artyście bazującemu wyłącznie na sprzęcie analogowym i czerpiącemu garściami z rytmów Bliskiego Wschodu. A do tego wspomniani już Helm i Felicita. 

Świat na wyciągnięcie ręki

Choć tylko palcem po mapie, bez zbędnego zagłębiania się w strukturę „world music”, organizatorzy wnikliwie eksplorowali najdalsze zakątki naszego globu. W efekcie na Unsoundzie pojawi się kilkunastu egzotycznych, bezkompromisowych wykonawców. DJ Fulltono z Japonii zagra wspólnie z Traxmanem z Chicago. Premierę będzie miał projekt F5 łączący muzykę klubową z opartym na bębnach afro-urugwajskim, rytmicznym stylem candombe. Z Ghany dotrze do Krakowa DJ Katapila, zaś z Etiopii – Mikael Seifu. Z RPA przyjedzie do nas samozwańczy król nowego ekscytującego gatunku gqom DJ Lag, a także barwny, queerowy duet FAKA. Kipiący kolorami, lekko psychodeliczny tygiel Kairu zaprezentuje improwizująca  grupa The Dwarfs of East Agouza. W  opuszczonej kuchni Hotelu Forum zagotuje się od dźwięków meksykańskiego kolektywu NAAFI, doprawionych do smaku brzmieniami dziewczyn z Berlina – Ziúr i Mobilegirl. Dynamiczna, grająca na własnoręcznie zbudowanych instrumentach indonezyjska Senyawa wystąpi dwa razy – z Rabihem Beainim z Libanu oraz samodzielnie. W tym drugim przypadku supportować będą debiutującą w Polsce amerykańską formację Death Grips, znaną z niekonwencjonalnego pomieszania hip-hopu, punka, industrialu i elektroniki.

***

Jak co roku brzmienia Unsoundu dobiegać będą z nieoczywistych miejsc statecznego Krakowa, jak wspomniana kuchnia Forum czy przedwojenny magazyn PKP, gdzie odbędą się imprezy otwierające i zamykające festiwal. Do tego dojdą popołudniowe dyskusje, projekcje filmowe, instalacje i nagrania terenowe z Tanzanii, Białowieży czy amerykańskich kasyn, transmitowane zarówno w eterze, jak i w przestrzeni miejskiej. „Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie”. To znowu Stasiuk. Tak na koniec… i na dobry początek tego muzycznego wojażu w nieznane. (Artur Jackowski, magazyn "Karnet")

udostępnij

więcej

Zamknij Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.